Planujesz wędkarski wyjazd w okolice Kalisza i zastanawiasz się, czy zalew Murowaniec będzie dobrym wyborem? To zbiornik, który może zainteresować zarówno spinningistę polującego na drapieżniki, jak i osobę szukającą spokojnego miejsca na kilka godzin nad wodą. Poniżej opisuję jego charakter, dostępne gatunki, formalności oraz praktyczny sposób przygotowania wyprawy.
Najważniejsze informacje przed wyjazdem nad Murowaniec
- Położenie - zbiornik znajduje się w gminie Koźminek, w powiecie kaliskim, około 20 km od Kalisza.
- Powierzchnia - akwen ma około 69,6 ha i powstał na rzece Swędrni.
- Charakter łowiska - najlepiej kojarzyć go z połowem szczupaka, sandacza, okonia oraz ryb spokojnego żeru.
- Gospodarz wody - zbiornik należy do wód Okręgu PZW w Kaliszu, a opiekę nad nim sprawuje koło PZW WSK Kalisz.
- Formalności - potrzebujesz karty wędkarskiej oraz aktualnego zezwolenia, a przed wyjazdem trzeba sprawdzić czasowe wyłączenia łowiska.

Gdzie leży zbiornik i czym wyróżnia się Murowaniec
Zalew Murowaniec to zbiornik zaporowy na rzece Swędrni, położony w województwie wielkopolskim, na terenie gminy Koźminek. Od Kalisza dzieli go mniej więcej 20 km, dlatego dla mieszkańców regionu jest wygodnym miejscem na jednodniowy wypad bez planowania długiej wyprawy.
Akwen wybudowano w latach 2002-2004, a jego powierzchnia wynosi około 69,6 ha. Nie jest to ogromne jezioro, ale jego rozmiar wystarcza, by ryby nie były skupione w jednym łatwym do odgadnięcia miejscu. To właśnie dlatego Murowaniec potrafi wynagrodzić obserwację wody i rozsądne szukanie ryb, a zniechęcić osoby liczące na przypadkowe brania przy pierwszym rzucie.
Otoczenie ma bardziej spokojny, krajobrazowy charakter niż typowo komercyjne łowisko. Zbiornik otaczają między innymi tereny leśne, a obecność ptactwa i niewielka presja rekreacyjna w części brzegów sprzyjają odpoczynkowi. Ja traktowałbym to miejsce przede wszystkim jako wodę do aktywnego rozpoznania, a nie akwen, na którym wystarczy usiąść w pierwszej wolnej zatoczce.
Jakiego wędkarstwa można się tu spodziewać
Murowaniec jest często wskazywany jako dobre łowisko dla spinningistów. Wśród najczęściej wymienianych drapieżników znajdują się szczupak, sandacz i okoń. Nie oznacza to oczywiście, że każda wyprawa zakończy się dużą rybą. Na zbiorniku zaporowym warunki potrafią zmieniać się szybko, a płytka woda i wiatr mocno wpływają na aktywność ryb.
| Gatunek | Gdzie zacząć | Na co zwrócić uwagę |
|---|---|---|
| Szczupak | Pas trzcin, zatoki, roślinność i spokojniejsze brzegi | Najlepsze mogą być pochmurne dni oraz okresy zmiany pogody |
| Sandacz | Spady, twardsze fragmenty dna, okolice zapory i dopływu | Skuteczne bywa wolne prowadzenie przynęty przy dnie |
| Okoń | Stoki, podwodne przeszkody i miejsca z drobną rybą | Warto szukać go aktywnie, zmieniając tempo i wysokość prowadzenia |
| Płoć i wzdręga | Płytsze partie oraz spokojne zatoki | Liczy się delikatny zestaw i mała ilość zanęty |
| Karp i leszcz | Równe fragmenty dna, wypłycenia i okolice roślinności | Brania mogą wymagać dłuższego oczekiwania oraz precyzyjnego nęcenia |
Relacje z zawodów rozgrywanych na tym zbiorniku pokazują, że oprócz drapieżników pojawiają się również płocie, wzdręgi i pojedyncze karpie. To ważna wskazówka dla osób, które nie chcą ograniczać się do spinningu. Przy spokojnym łowieniu warto mieć w bagażniku także prosty zestaw spławikowy albo feeder.
W mojej ocenie początkujący wędkarz powinien zacząć od jednego, jasno wybranego celu. Próba jednoczesnego łowienia szczupaka, okonia, leszcza i karpia zwykle kończy się zbyt dużą ilością sprzętu, a nie większą liczbą brań.
Formalności i ograniczenia, o których łatwo zapomnieć
Murowaniec jest wodą użytkowaną przez Okręg PZW w Kaliszu. Do legalnego wędkowania potrzebujesz karty wędkarskiej oraz zezwolenia na amatorski połów ryb. Sam fakt posiadania karty nie zastępuje zezwolenia, dlatego przed wyjazdem trzeba sprawdzić dokumenty obowiązujące w danym roku.
W wykazie wód udostępnionych na 2026 rok zbiornik figuruje jako woda na rzece Swędrni, w obwodzie rybackim rzeki Prosny. Oznacza to, że należy również zapoznać się z zasadami dotyczącymi rejestru połowu, wymiarów ochronnych, limitów oraz metod wędkowania. Szczegółowe warunki mogą wynikać z aktualnego zezwolenia, dlatego nie opierałbym się wyłącznie na informacjach zasłyszanych od innych osób.
Drugą rzeczą są czasowe zamknięcia. Na zbiorniku odbywają się zawody spławikowe, gruntowe i spinningowe, a podczas takich wydarzeń część brzegu albo cały akwen może być wyłączony z wędkowania na kilka godzin. W 2025 roku pojawiały się komunikaty o zamknięciu różnych odcinków Murowańca między innymi w godzinach 6:00-14:00 lub 7:00-14:00.
- sprawdź aktualny komunikat gospodarza wody przed wyjazdem,
- miej przy sobie kartę wędkarską, zezwolenie i wymagany rejestr,
- nie zakładaj, że zasady z poprzedniego sezonu nadal obowiązują,
- zwracaj uwagę na oznaczenia zawodów, zarybień i wyłączonych odcinków,
- zostaw stanowisko bez śmieci i nie rozpalaj ognia w przypadkowym miejscu.
To nie są formalności dla samej formalności. Najbardziej frustrujący scenariusz to przyjazd o świcie, rozłożenie sprzętu i dopiero wtedy odkrycie, że wybrany brzeg jest czasowo zamknięty.
Jak przygotować się do łowienia z brzegu
Przy pierwszej wizycie nie zaczynałbym od ciężkiego zestawu ani dużej torby przynęt. Lepszy będzie lekki, mobilny sprzęt, który pozwoli sprawdzić kilka różnych miejsc. Zbiornik ma charakter zaporowy, więc szukałbym przede wszystkim różnic głębokości, przejść dna, roślinności i miejsc, w których wiatr spycha drobnicę.
Spinning na szczupaka i okonia
Uniwersalny zestaw o długości około 2,1-2,7 m i ciężarze wyrzutowym mniej więcej 5-25 g wystarczy do większości brzegowych zastosowań. Na początek zabrałbym gumy o długości 7-12 cm, niewielkie woblery oraz obrotówki. W płytkiej i przejrzystej wodzie zaczynam od naturalnych kolorów, a przy zachmurzonym niebie lub mętnej wodzie dokładam przynęty bardziej kontrastowe.
Szczupaka szukałbym przy roślinności i w zatokach, ale nie ignorowałbym otwartej wody. Okoń często zdradza swoją obecność drobnymi uderzeniami przy powierzchni albo skupiskiem uklei. Jeśli przez 20-30 minut nie ma żadnego kontaktu, zmiana stanowiska zwykle daje więcej niż dalsze rzucanie w to samo miejsce.
Przeczytaj również: Jezioro Gackie - zasady połowu, ryby i sprzęt
Spławik i feeder na białą rybę
Przy połowie płoci i wzdręgi sprawdzi się delikatny zestaw spławikowy z cienką żyłką oraz małym haczykiem. Zanętę dozowałbym ostrożnie, szczególnie latem. Na zbiorniku o umiarkowanej głębokości łatwo przekarmić ryby, a wtedy zamiast regularnych brań pojawia się tylko pojedyncze skubnięcie.
Feeder ma więcej sensu, gdy chcesz łowić dalej od brzegu albo czekać na leszcza i karpia. Zacząłbym od małego koszyczka i niewielkiej porcji zanęty, a dopiero po pojawieniu się ryb zwiększałbym tempo donęcania. To podejście jest mniej efektowne niż sypanie dużej ilości zanęty, ale zwykle daje lepszą kontrolę nad łowiskiem.
Plan jednodniowej wyprawy nad Murowaniec
Najrozsądniejszy plan zakłada przyjazd przed wschodem słońca, szybkie obejście dostępnego brzegu i wybór dwóch lub trzech potencjalnych sektorów. Rano można zacząć od spinningu, ponieważ drapieżniki często są wtedy aktywniejsze. W południe dobrym pomysłem jest przejście na spławik lub feeder, zwłaszcza gdy wiatr uspokoi wodę.
- Przed wyjazdem sprawdź zezwolenie, komunikaty i prognozę wiatru.
- Po przyjeździe obejrzyj lustro wody, roślinność, pracę drobnicy i kierunek wiatru.
- Przez pierwszą godzinę łów aktywnie i nie przywiązuj się do jednego stanowiska.
- W środku dnia wybierz metodę dopasowaną do tego, co faktycznie dzieje się w wodzie.
- Przed odejściem zabierz śmieci, sprawdź sprzęt i zostaw brzeg w takim stanie, w jakim go zastałeś.
W survivalowym podejściu nad wodą liczy się także przygotowanie niezwiązane bezpośrednio z rybami. Zabierz wodę do picia, nakrycie głowy, repelent, apteczkę, latarkę i obuwie, które nie ślizga się na mokrej trawie. Nie wchodź do wody bez wyraźnej potrzeby, a przy brodzeniu używaj podbieraka z brzegu zamiast ryzykować poślizg na nieznanym dnie.
Murowaniec ma sens jako cel dla osoby, która chce połączyć spinning, spokojne wędkowanie i odpoczynek w cichym otoczeniu. Nie obiecywałbym łatwych rekordów, ale przy dobrej obserwacji, lekkim sprzęcie i sprawdzeniu aktualnych zasad można zaplanować naprawdę udany dzień.
Co zabrać, żeby nie zepsuć sobie wyjazdu
Największą różnicę robi nie liczba przynęt, lecz przygotowanie do zmiennych warunków. Na krótszy wypad wystarczy kilka sprawdzonych modeli, zapas przyponów, podbierak, miarka, odhaczacz i pojemnik na odpady. Podbierak oraz szczypce powinny być obowiązkowym elementem wyposażenia, szczególnie przy spinningu na szczupaka.
Przed wyjazdem sprawdź też, czy wybrany dojazd i parking są dostępne dla samochodu. Nie każdy brzeg będzie wygodny dla osoby z dużą ilością sprzętu, a po deszczu polne drogi mogą szybko stać się grząskie. Najlepiej spakować się tak, by móc przejść kilkaset metrów bez przeciążenia.
Jeśli miałbym wskazać jedną zasadę, byłaby prosta: potraktuj ten zbiornik jak wodę, którą trzeba czytać, a nie jak miejsce gwarantujące branie. Wtedy nawet spokojniejszy dzień daje coś wartościowego, bo wracasz z lepszym rozpoznaniem łowiska, a nie tylko z oceną, że ryby „nie brały”.