Planując wędkowanie nad Zalewem Nowomiejskim, trzeba połączyć trzy rzeczy: znajomość zbiornika, aktualne zasady PZW i rozsądny wybór stanowiska. To sztuczny zalew na rzece Sonie, który daje szansę zarówno na spokojny feeder, jak i spinning, ale nie jest wodą, na której każde miejsce wygląda tak samo. Poniżej pokazuję, gdzie zacząć, jak dobrać metodę, ile kosztuje legalne łowienie i czego nie przeoczyć przed wyjazdem.
Najważniejsze informacje o łowieniu nad Zalewem Nowomiejskim
- Położenie Zalew leży w Nowym Mieście, w powiecie płońskim, na rzece Sonie.
- Powierzchnia Zbiornik zajmuje około 31,6 ha i ma charakter retencyjno-rekreacyjny.
- Gospodarz wody Akwen znajduje się w użytkowaniu Okręgu PZW w Ciechanowie.
- Najważniejsze zakazy Nie wolno używać żywych ani martwych ryb jako przynęty, a przy zaporze obowiązuje całoroczny zakaz połowu.
- Najlepsza strategia Na pierwszy wyjazd wybrałbym feeder albo lekki spinning i dokładne obłowienie kilku różnych fragmentów brzegu.
Co naprawdę oferuje Zalew Nowomiejski
Zalew Nowomiejski jest sztucznym zbiornikiem na Sonie o powierzchni około 31,6 ha. Powstał przede wszystkim jako obiekt retencyjny i pomoc przy nawadnianiu okolicznych użytków, ale z czasem stał się także miejscem wypoczynku, sportów wodnych i wędkowania.
Najbardziej zagospodarowany jest zachodni brzeg przy ulicy Tatarskiej. Znajdują się tam plaża, pomost, tereny spacerowe i ścieżka rowerowa. Dla wędkarza oznacza to łatwy dojazd i wygodny transport sprzętu, ale w sezonie letnim również większy ruch ludzi.
Nie traktuję tego akwenu jak typowego, spokojnego jeziora. Przepływ S ony sprawia, że zbiornik ma dość intensywną wymianę wody, a warunki potrafią zmieniać się po opadach, wezbraniach i nagłym ochłodzeniu. W praktyce ryby mogą przemieszczać się szybciej niż na zamkniętym stawie, dlatego przy krótkiej sesji ważniejsze od dużej ilości zanęty jest znalezienie aktywnego miejsca.
To dobra woda na jednodniowy wypad, szczególnie gdy zależy mi na połączeniu wędkowania z odpoczynkiem nad wodą. Nie obiecywałbym jednak samotności w środku lata. Największy spokój najłatwiej znaleźć o świcie, poza weekendem albo poza głównym terenem rekreacyjnym.
Gdzie szukać ryb i jak czytać ten zbiornik
Na takim zbiorniku nie zaczynam od rzutu w najbliższe miejsce. Najpierw obserwuję wodę, kierunek wiatru, zmętnienie i to, czy przy brzegu widać drobną rybę. Szczególnie interesują mnie przejścia między płytszą wodą a głębszym dołkiem, krawędzie roślinności oraz okolice dopływu i odpływu, o ile dany fragment nie jest objęty zakazem.
Brzeg rekreacyjny
Okolice plaży i pomostu są najwygodniejsze, lecz nie zawsze najlepsze wędkarsko. W dzień ryby mogą odsuwać się od kąpiących, kajaków i głośnych spacerowiczów. Rano albo późnym wieczorem ten sam odcinek potrafi jednak ożyć, zwłaszcza gdy wiatr spycha w jego stronę naturalny pokarm.
Przeczytaj również: Jezioro Łąki - gdzie łowić i jak przygotować wyprawę?
Strefa zapory i mostu
W pobliżu zapory nie warto nawet rozkładać sprzętu, ponieważ obowiązuje tam całoroczny zakaz połowu aż do oznaczonych słupków oddalonych o 50 metrów. Ograniczenia dotyczą także odcinka od mostu w Wólce Szczawińskiej do oznakowanych tablic. Regulamin zmienia tam dostępność w zależności od części roku, dlatego przed wyjazdem trzeba sprawdzić znaki na miejscu.
Jeżeli łowię z brzegu, zaczynam od dwóch lub trzech rzutów kontrolnych na różne odległości. Przy feederze sprawdzam, czy dno jest twarde, muliste czy porośnięte. Przy spinningu obławiam najpierw pas przybrzeżny, potem przejście w głębszą wodę. Nie przywiązuję się do pierwszego stanowiska, bo po 30-40 minutach bez kontaktu zmiana miejsca często daje więcej niż kolejna porcja zanęty.
Jakie ryby i metody mają tu sens
W materiałach dotyczących tego łowiska wymienia się między innymi szczupaka, sandacza, okonia, suma, karpia, leszcza, płoc i bolenia. Nie oznacza to, że wszystkie gatunki są równie łatwe do złowienia. Na pierwszą wizytę wybrałbym jeden konkretny cel, zamiast zabierać zestawy do każdej możliwej metody.
| Cel | Metoda | Na co zwrócić uwagę |
|---|---|---|
| Biała ryba | Feeder lub spławik | Łowienie na dwóch odległościach i oszczędne nęcenie |
| Karp | Grunt lub method feeder | Twardsze dno, spokojniejszy brzeg i mocniejszy przypon |
| Okoń | Lekki spinning | Krawędzie roślin, pomosty i zmiana tempa prowadzenia |
| Szczupak | Spinning | Roślinność, zatoki i przejścia głębokości |
| Sandacz | Spinning denny | Wieczór, twardsze dno i dokładne obławianie spadów |
Do lekkiego spinningu wystarczy kij 2,1-2,4 m o ciężarze wyrzutowym mniej więcej 5-25 g. Gumy, małe obrotówki i woblery pozwalają szybko sprawdzić, czy przy brzegu aktywny jest okoń albo szczupak. Przy sandaczu liczy się precyzja, ale nie zakładałbym z góry, że ryba będzie stała wyłącznie w najgłębszym miejscu.
Najbardziej praktyczny zestaw na pierwszy dzień to dla mnie feeder plus lekki spinning. Jedna metoda daje możliwość spokojnego łowienia, druga pozwala aktywnie szukać ryb. Taki kompromis jest rozsądniejszy niż ciężki, karpiowy ekwipunek bez wiedzy, czy wybrane stanowisko rzeczywiście nadaje się do dłuższej zasiadki.
Zasady PZW, które trzeba znać przed wyjazdem
Zalew jest wodą użytkowaną przez Okręg PZW w Ciechanowie, więc potrzebujesz karty wędkarskiej oraz odpowiedniego zezwolenia lub opłaconej składki. Sam fakt, że nad wodą znajduje się plaża i ogólnodostępny teren, nie oznacza prawa do bezpłatnego łowienia.
| Rodzaj opłaty w 2026 roku | Kwota | Znaczenie |
|---|---|---|
| Składka uzupełniająca na zbiornik Nowomiejski | 80 zł | Opłata roczna wskazana w cenniku okręgu |
| Składka okresowa na 1 dzień | 50 zł | Rozwiązanie dla krótkiego, jednodniowego wyjazdu |
| Składka okresowa na 3 dni | 100 zł | Przydatna podczas dłuższego pobytu |
| Składka okresowa na 7 dni | 200 zł | Opcja dla tygodniowego urlopu |
Najważniejsze ograniczenie jest proste: na całym zbiorniku obowiązuje zakaz używania żywych i martwych ryb jako przynęty. Odpada więc klasyczna żywcówka. Można natomiast korzystać z przynęt sztucznych i metod opartych na zanęcie roślinnej lub zwierzęcej, o ile są zgodne z regulaminem.
Połów nocny jest dozwolony od 1 maja do 31 października, ale wymaga wniesienia składki rocznej i nie obejmuje wysp ani oznakowanego odcinka starorzecza. Z kolei połów ze środków pływających jest dopuszczony od 1 maja, wyłącznie w porze dziennej, od godziny przed wschodem do godziny po zachodzie słońca.
Łódź można wodować przy wyznaczonym slipie w Wólce Szczawińskiej albo w odległości nie mniejszej niż 50 metrów od najbliższego wędkarza. Każdy, kto łowi z łodzi, powinien też pamiętać o ograniczeniach dotyczących stref zamkniętych. Regulamin wymaga również używania maty wędkarskiej podczas odhaczania, mierzenia i fotografowania ryb.
Jak zaplanować pierwszy dzień nad wodą
Na pierwszy wyjazd wybrałbym dzień roboczy i przyjazd jeszcze przed świtem. Na miejscu sprawdziłbym oznaczenia zakazu, obejrzał kilka stanowisk i dopiero wtedy zdecydował, czy zaczynam od feedera, czy od spinningu. Pierwsza godzina powinna służyć rozpoznaniu, a nie biciu rekordu zanęty.
- Sprawdź aktualne zezwolenie, regulamin i oznaczenia na brzegu.
- Obejdź dostępny odcinek i poszukaj różnic w głębokości, roślinności oraz twardości dna.
- Rozpocznij od małej ilości zanęty albo kilku testowych rzutów spinningiem.
- Po 30-40 minutach oceń, czy są brania, trącenia lub oznaki obecności drobnicy.
- Zmodyfikuj odległość, przynętę albo stanowisko zamiast bez końca powtarzać ten sam rzut.
Przyda się krótki przypon zapasowy, podbierak, miarka, mata, środek na komary i obuwie, które nie boi się błota. Jeżeli planujesz dłuższą zasiadkę, zabierz również wodę pitną i powerbank, bo wygodna infrastruktura znajduje się głównie przy części rekreacyjnej.
Samą organizację wyjazdu warto oprzeć na pogodzie, nie na kalendarzu. Po kilku dniach stabilnego ciśnienia ryby często zachowują się przewidywalniej niż po gwałtownym froncie. Gdy wiatr mocno miesza wodę, sprawdziłbym najpierw brzeg, na który spycha fale, ale przy bardzo silnym wietrze bezpieczeństwo powinno wygrać z ambicją połowu.
Przy podobnym planowaniu krótkich wypraw pomaga mi także podejście opisane przy udanym wędkowaniu na Zatoce Wrzosowskiej. Najważniejsza zasada pozostaje ta sama: wcześniej ustalić cel, przygotować wariant awaryjny i nie wozić nad wodę sprzętu, którego nie zamierzamy użyć.
Kiedy lepiej wybrać inną wodę
Zalew Nowomiejski ma sens, jeśli chcesz połączyć wędkowanie z łatwym dojazdem, spacerem albo rodzinnym wypoczynkiem. Nie będzie jednak idealny dla kogoś, kto oczekuje całkowitej ciszy, rozległych trzcinowisk i poczucia dzikiej wody. Latem presja rekreacyjna może być tu większym problemem niż sama liczba wędkarzy.
Jeśli zależy Ci na dłuższym wyjeździe objazdowym, możesz porównać ten zbiornik z propozycjami opisującymi jeziora w okolicach Miastka. Taka zmiana środowiska pozwala sprawdzić, czy lepiej łowi Ci się na małym, przepływowym zalewie, czy na większym jeziorze z bardziej zróżnicowaną linią brzegową.
Nie traktowałbym też plaży jako automatycznej gwarancji bezpiecznej kąpieli. Status kąpieliska, obecność ratowników i jakość wody mogą zmieniać się między sezonami, a w poprzednich latach zdarzały się komunikaty o zakwitach sinic. Przed wejściem do wody trzeba sprawdzić aktualne oznaczenia i komunikat organizatora, a podczas wędkowania respektować strefy przeznaczone dla osób wypoczywających.
Najlepszy sposób na udany wyjazd do Nowego Miasta
Na pierwszy kontakt z tym łowiskiem postawiłbym na legalny, krótki rekonesans: feeder lub lekki spinning, kilka różnych odległości, niewielką ilość zanęty i gotowość do zmiany stanowiska. Zalew wynagradza obserwację, ale nie lubi bezmyślnego siedzenia w jednym miejscu.
Przed wyjazdem sprawdź cennik i regulamin PZW, a na brzegu kieruj się aktualnymi tablicami, bo to one rozstrzygają o strefach wyłączonych z połowu. Wtedy Zalew Nowomiejski może być bardzo przyjemną wodą na jednodniową wyprawę, szczególnie dla wędkarza, który ceni wygodny dostęp, różne metody i możliwość połączenia łowienia z odpoczynkiem nad Soną.